Aktualnosci

Published on 25 lipca, 2025 | by Katarzyna

0

Wspomnienia z obozu profilaktyczno – wypoczynkowego

                                                                                                                                                                                O morze! Jakże często zda mi się, że łowię

                                                                                                                                                                               Uchem szum twych ogromnych wód i w tej muzyce

                                                                                                                                                                              Słyszę mistycznych epok głuche tajemnice…

/Kazimierz Przerwa-Tetmajer/

Wspomnienia z obozu profilaktyczno – wypoczynkowego w Ustroniu Morskim

W dniach od 8 do 15 lipca 2025 roku młodzież Gminy Szaflary przebywała w Ustroniu Morskim w ramach kolejnego już Gminnego Obozu Profilaktyczno-Wypoczynkowego zorganizowanego i sfinansowanego przez Gminę Szaflary – Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej i Gminną Komisję Profilaktyki  i Rozwiązywania Problemów Uzależnień
w Szaflarach. Dla wszystkich uczestników wyjazdu był to czas zgoła niezwykły.

Swą wakacyjną przygodę rozpoczęliśmy 8 lipca kilka minut po północy, kiedy to zebraliśmy się na placu przed kościołem parafialnym w Szaflarach. Spakowani i odprowadzeni przez naszych bliskich, powitani przez panią kierownik i wychowawczynie, uśmiechnięci i zadowoleni, zajęliśmy miejsca w wygodnym autokarze i wyruszyliśmy w podróż na drugi koniec Polski.

Po krótkim instruktażu na temat bezpiecznej jazdy autobusem mogliśmy z ciekawością rozejrzeć się wokół siebie i nawiązać pierwsze „obozowe” znajomości. Jeszcze trochę niepewni, aczkolwiek bardzo ciekawi tego, co przyniosą kolejne dni, zaczęliśmy nieśmiałe rozmowy z rówieśnikami z innych szkół z terenu naszej gminy. Na bieżąco też monitorowaliśmy naszą lokalizację, nie mogąc się doczekać momentu, kiedy pierwszy raz tego lata (albo pierwszy raz w życiu) zobaczymy morze. Późna pora, ciemność za oknem i spokojna jazda sprawiły, że większość z nas zasnęła, dzięki czemu podróż tak szybko i sprawnie dobiegła końca.

Po przyjeździe na miejsce zakwaterowaliśmy się w Ośrodku Kolonijno-Wczasowym „Janina”. Przesympatyczni właściciele obiektu, Państwo Janina i Marian Szpuntowiczowie, bardzo serdecznie nas powitali, dzięki czemu poczuliśmy się u nich jak w domu. Rozpakowaliśmy swoje rzeczy i udaliśmy się na przywitanie morza. Wdychając rześkie, morskie powietrze jak urzeczeni wpatrywaliśmy się w delikatne morskie fale miarowo uderzające o piaszczysty brzeg. Ten widok napawał niezwykłym spokojem i odkrywał przed nami głębię tajemnic morza. Byliśmy bardzo podekscytowani, mogąc po raz pierwszy zanurzyć swoje stopy w chłodnej wodzie Bałtyku. Z zapałem zaczęliśmy budować zamki z piasku, a uśmiech nie schodził z naszych twarzy. Cieszyła nas perspektywa nadchodzących dni, podczas których mogliśmy oddać się słodkiemu lenistwu w tak pięknym i spokojnym miejscu. Nawet niezbyt optymistyczne prognozy pogody nie były w stanie umniejszyć naszego entuzjazmu. Po powrocie do ośrodka udaliśmy się na pyszny posiłek, a potem na zajęcia, których głównym celem była integracja. Zabawy integracyjne dostarczyły nam mnóstwa radości, wobec czego bardzo dobrze czuliśmy się w swoim towarzystwie – tak dobrze, że aż trudno nam było uwierzyć, że już nastała pora ciszy nocnej.

Drugi dzień przyniósł nam nowe wyzwania. Po dosyć wczesnej pobudce i toalecie porannej udaliśmy się na apel poranny, podczas którego poznaliśmy plan dnia. Po śniadaniu wyruszyliśmy na plażę, gdzie spotkaliśmy się z ratownikiem, który przekazał nam podstawowe zasady bezpiecznej kąpieli w morzu. Następnie w małych grupach pod okiem ratownika i naszych wychowawczyń wchodziliśmy do wody. Chłodna woda przy tak pięknej, słonecznej pogodzie była dla nas zaskoczeniem, niemniej nasze kąpiele w Bałtyku to coś, co najmilej wspominamy. Po orzeźwiających kąpielach z zapałem budowaliśmy w piasku, tym bardziej, że nasze panie ogłosiły konkurs na najpiękniejszą budowlę. Puściliśmy zatem wodze fantazji, zgodnie współpracowaliśmy w swoich grupach, by zasłużyć na nagrody i pochwały, a przy tym dobrze się bawiliśmy. Ciąg dalszy tej zabawy nastąpił po obiedzie, kiedy znów udaliśmy się na plażę. W drodze powrotnej do ośrodka zrobiliśmy szybkie zakupy, by zaopatrzyć się w pyszne przekąski na wieczór i kolejne dni. Po kolacji przyszedł czas na gry i zabawy integracyjne, toteż czas upłynął nam w cudownej atmosferze.

Nowy dzień przyniósł nowe wyzwania i nowe niespodzianki. Po śniadaniu udaliśmy się na plażę. Pogoda dopisała, humory również, jednak było coś, na co tego dnia z niecierpliwością czekaliśmy. Otóż nasze panie podczas porannego apelu ogłosiły, że zaraz po obiedzie udamy się do Zieleniewa. W Parku Rozrywki „Dziki Zachód” czekała nas wspaniała rozrywka. Dwugodzinny pobyt w paru rozpoczęliśmy przejażdżką Hummerem, czyli wojskowym pojazdem. Oj, była adrenalina, jednak niemal nikt z nas nie poprzestał na jednej tylko przejażdżce. Z bijącym sercem i rosnącym entuzjazmem korzystaliśmy z pozostałych rozrywek: jeździliśmy beczkowozem, quadami i kolejką elektryczną, mogliśmy się zmierzyć z bykiem rodeo, zrobić sobie zdjęcia  w więzieniu, czy nawet tańczyć w pianie. Wioska Indiańska dostarczyła nam wspaniałej zabawy, zanim się obejrzeliśmy, musieliśmy już wracać. Ale to nie był koniec atrakcji tego dnia. Po kolacji udaliśmy się na spacer po molo, by obejrzeć zachód słońca. Odbijające się w Bałtyku promienie zachodzącego słońca współgrały z tym, co nam w duszach grało. W niesamowitym nastroju wróciliśmy do miejsca zakwaterowania.

W piątek, po śniadaniu wyjechaliśmy do Kołobrzegu, gdzie czekała na nas pani przewodnik. Ciekawie opowiedziana przez nią historia miasta sprawiła, że z dużym zainteresowaniem rozglądaliśmy się wokół siebie, by zachwycić się najpiękniejszymi zabytkami miasta. Stojąc przed neogotycki ratuszem, który swoim wyglądem przypomina średniowieczny zamek, nie mogliśmy oderwać wzroku od umieszczonej na specjalnym wodnym łożysku granitowej kuli ziemskiej. Wszyscy chcieliśmy spróbować swoich sił
w przesunięciu kuli, a radość, kiedy nam się to udało, była ogromna. Spacerując po Kołobrzegu mogliśmy podziwiać także inne pomniki, np. Pomnik Józefa Piłsudskiego, czy Pomnik Tysiąclecia, pod którym wykonaliśmy pamiątkowe zdjęcie. Zwiedziliśmy kołobrzeską katedrę, której potężna bryła wyróżnia się na tle współczesnych budynków miasta i jest świadectwem bogatej historii Kołobrzegu. Największą atrakcją tego dnia był niewątpliwie rejs statkiem po Bałtyku. Pożegnaliśmy panią przewodnik i udaliśmy się po portu, by następnie wsiąść na statek Monika III i wyruszyć w czterdziestominutowy rejs. I mimo że tym razem pogoda nie sprzyjała, wróciliśmy do Ustronia  pełni niezapomnianych wrażeń, tym bardziej, ze po kolacji mieliśmy w planach dyskotekę.

Następnego dnia udaliśmy się na spacer po Ustroniu, zaś po południu na basen. Po kolacji czekały na nas zawody sportowe, a po nich – konkurs wiedzy o Kołobrzegu. Podczas tych zmagań udowodniliśmy, że nasza sprawność fizyczna jest na najwyższym poziomie, znamy i stosujemy zasady fair play i wiemy, co to jest zdrowa, sportowa rywalizacja. Z kolei w konkursie wiedzy wykazaliśmy się dobrą pamięcią i umiejętnościami historycznymi.

Niedzielę rozpoczęliśmy udziałem we mszy św, następnie udaliśmy się na spacer po Ustroniu, podczas którego mogliśmy kupić pamiątki. Po obiedzie wybraliśmy się na plażę, a po kolacji mieliśmy ognisko. Towarzyszyły temu gry i zabawy integrujące grupę.

W końcu nadszedł ostatni dzień naszego pobytu w Ustroniu Morskim. Po śniadaniu zaplanowaliśmy spacer po tej niezwykłej nadmorskiej miejscowości, która przez ostatni tydzień była naszą wakacyjną oazą, bezpieczną przystanią, w której mogliśmy wypocząć, zregenerować swoje siły, a przy okazji podziwiać przyrodę i nadmorski krajobraz. Udaliśmy się na plażę, by  pożegnać się z morzem. Zrzuciliśmy nasze klapki, sandały i tenisówki –– i po raz ostatni zanurzyliśmy swoje stopy w chłodnej morskiej wodzie.
Po kolacji nastąpiło podsumowanie obozu. Otrzymaliśmy wiele pięknych nagród za podejmowane przez nas działania i nasze zaangażowanie. Po wszystkim znaleźliśmy jeszcze czas i siły na ostatni spacer po plaży. Jeszcze nie wyjechaliśmy, a już wiedzieliśmy, że będziemy tęsknić. Ostanie zdjęcia, ostatnie selfie i ostanie wspólnie spędzone chwile zaprzątały nasze głowy. Mogliśmy podsumować wycieczkę – ostatni tydzień to niewypowiedziana radość z przebywania na plaży, stopniowe wyciszanie naszych emocji, relaksujące kąpiele w Bałtyku i kąpiele słoneczne, długie spacery, aktywny wypoczynek na plaży, ciekawe rozmowy z rówieśnikami i podejmowanie wspólnych działań. Mieliśmy czas na odpoczynek w swoich pokojach, na prowadzenie kroniki, na wspólne gry i zabawy. Cieszyliśmy się, śpiewali, grali w piłkę i niejednokrotnie zapominaliśmy, że na półce w pokoju zostawiliśmy telefony, czy tablety. Codziennie mocniej odkrywaliśmy magię relacji z drugim człowiekiem, wciąż na nowo się poznawaliśmy i … byliśmy szczęśliwi. Nasi opiekunowie zadbali, by nuda i rutyna nie wdarły się do naszej codzienności, i zapewniali nam szereg atrakcji: były konkursy, dyskoteki, ognisko, mecze, wyjście na basen, spacery i ciekawe zajęcia profilaktyczne. Cieszyliśmy się każdym dniem, kontaktem z piękną przyrodą, a przede wszystkim swoim towarzystwem.

 

Rano, już spakowani, udaliśmy się na ostatni apel poranny, podczas którego towarzyszyły nam zupełnie inne emocje – czuliśmy wzruszenie i wdzięczność wobec tych, dzięki którym mogliśmy przeżyć tak wspaniałe chwile.

I tutaj chcielibyśmy skierować słowa podziękowania pana wójta Rafała Szkaradzińskiego, pani kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej Heleny Gach, a przede wszystkim  pani Katarzyny Sowy – Pełnomocnika Wójta ds. Profilaktyki  i Rozwiązywania Problemów Uzależnień za zorganizowanie nam wspaniałego wyjazdu. Dziękujemy także naszej niezastąpionej pani kierownik – pani Brygidzie, oraz naszym cudownym wychowawczyniom: pani Kasi, pani Teresie i pani Weronice. Na wielkie podziękowania zasługuje także nasz pielęgniarz, pan Kacper, który towarzyszył, wspierał i dbał o nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. To dzięki Wam ten pobyt nad morzem pozostanie  na długo w naszej pamięci.

Uczestnicy obozu.

 

 

 


About the Author



Comments are closed.

Back to Top ↑